Nie dlugo poplyniemy. Pada, pada, pada...tylko na dzien krolowej wszystkim sie poszczescilo bo slonce monarchom zaswiecilo...Poza ostatnim poniedzialkiem nic tylko siedzimy w domu (przynajmniej ja odnosze takie wrazenie). No dobrze bylismy na basenie, wystawie, u wujostwa, na imprezie ale dajcie spokoj..... Bruno chce w koncu smigac rowerem!!! A ja chce odpoczywac na lawkach w parku!!!! Ide spac. Zaczal lac deszcz.
środa, 2 maja 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kochani, jaka szkoda że nie możemy wam wysłać jednego słonecznego dnia! Ale może idą zmiany bo u nas zaczynają się chłodne dni, więc słoneczko przeniesie się może do was.
OdpowiedzUsuńRower cudo! gratuluję rekonstrukcji.
Tęsknię za Wami bardzo i liczę dni do naszego spotkania w Preston. Sto całusów dla was.
Ze zdjęć wynika, że macie masę atrakcji. Czy Bruno ma nową fryzurę?:-)Ojciec z synem na kanapie- rewelka :-)
OdpowiedzUsuń