wtorek, 15 grudnia 2009

"pani kierowniczko, zima jest wiec musi byc zimno"




dlatego tez wiecej siedzimy w cieplym domku niz miewamy przygody. troche tak jakby nic sie nie dzieje. sen zimowy. albo raczej cisza przed burza...swieta!? bruno wesoly i niczego nie swiadomy.
podnosi pieknie glowe, prawda?
a ja...juz bym chciala uwolnic nas od wozka i pognac razem gdzies rowerem nawet w takie zimno. o stokroc przyjemniej jest przedostawac sie tak przez miasto...ach.


1 komentarz:

  1. No Bruno troche jak zapasnik sumo;-)ale wazniak!slicznie podnosi glowke.buziaczki juz prawie swiateczne xxx

    OdpowiedzUsuń