poniedziałek, 7 grudnia 2009

Szczepionki czyli utrapienie kazdego dziecka:(


Na poczatek nowa waga: 6040 !!! Brawo dla Bruncia. I dla mnie;)

Generalnie bilans syn mial wzorowy. Jest zdrowy, mezny, i wysportowany. Ba. A jaki usmiechniety. Tylko te igly...nigdy wczesniej nie slyszalam zeby tak mocno plakal. Sama mialam lzy w oczach. Teraz stan lekko goroczkowy i cieplutkie lozeczko. Mam nadzieje, ze jutro obudzi sie szczesliwy i nie bedzie pamietal dzisiejszych przykrosci.  


2 komentarze:

  1. Dobrze, ze juz napisalas bo teknilam za wiesciami od Was. Po kilka razy dziennie sprawdzam czy przybyl u Was nowy wpis. Naturalnie gratulacje dla meznego syna i dzielnej mamy. Mam nadz ze poszczepionkowy kryzys za Wami. 1000 buziakow od Ciotki, wcale nie Klotki;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje, ze poszczepionkowe klopty minely bezpowrotnie....do nastepnych szczepionek, oczywiscie!Buziaki dla "duzego chlopa" i dzielnej mamay:)

    OdpowiedzUsuń