ciemno wszedzie, glucho wszedzie... co to bedzie?! to znaczy nie, prosze panstwa u nas wiosna panuje tylko w cyber przestrzeni cisza. nie ma was, komentujacych i nas piszacych. powod - no ta wiosna, wiosenka.
urodziny minely bardzo milo, ciastowo. / jemy jeszcze do dzisiaj a'propos. bruno byl wyczerpany. zabawianiem gosci i ...odpakowywaniem prezentow. tak! sprawiedliwosc jest taka podobno, ze jesli ja to i on. hmnn, nie pamietam zebym tak miala na jesieni w okolicach 12go pazdziernika;) no coz. tradycje sa po to by je zmieniac.
a ja za to dzisiaj taplalam sie w blocie;) no prawie. grajac w pilke na holenderskiej wsi. tak, w koncu zaczelam moja asystenture/staz/co kolwiek dla witte de with. zdjecia robione z samolotu ponoc sie udaly. wiem ze pewnie nie za bardzo lapiecie o co chodzi ale jestem wyczerpana by wszystko teraz wyjasniac dlatego tak po krotce. jutro spotkanie calego staffu i mam nadzieje ruszyc juz z moimi zadaniami.
poza tym moj projekt dla 'artpie' w a'dam nie przeszdl:/ no coz. pozostaje mi wiecej czasu na malowanie i wdw bo uwaga: bruno idzie do zloba!! he he no zlobka. od maja na dwa pelne dni. pewnie bede plakala i tak:)
pozdrawiam was wiosennie pa pa
Zajeci, oj zajeci ale czas na Twojego bloga zawsze sie znajdzie! Bruno do zlobka- super Werka, na pewno lezka niejedna Ci poleci, ale Bruno na pewno bedzie zadowolony!!!Buziaczki!
OdpowiedzUsuńGratulacje dla rodziców i synka, to pierwszy krok w samodzielność małego człowieka.
OdpowiedzUsuńŻal że nas nie było na urodzinowym party. Nie mogę sie już doczekać kiedy was uściskam.Moc całusów!