Bardzo hucznie obchodzimy dzisiaj pol roku zycia Bruna. Tak,to juz szesc miesiecy. Jest krokodylek i jego mama, ulubiona szmatka nitopiesnitomyszka, grajaca stonoga, noi oczywiscie kubeczek- czyli wszyscy nawazniejsi goscie naszego przyjecia bez, ktorych Bruno nie wyobraza sobie dnia;)
Poza tym mielismy malowac jajka ale lapki garnely nam sie do innych zajec. Jak zwykle pszepraszam tych, ktorzy czekali na kartke... nie mam jej w zwyczaju. Zostawiamy za to tutaj nasze "pisanki" i zyczymy wszystkim udanych swiat i pol roku na czesc Bruna!
Ah noi najwazniejsza wiadomosc tego weekendu,
od 2.04.2010 Bruno siedzi juz sam(!) i bawi sie jak stary.
ALLELUJA!
Całej waszej uroczej rodzice Wesołych Świąt.
OdpowiedzUsuńDziekujemy, wzajemnie. Pozdrowienia:)
OdpowiedzUsuńKochani!
OdpowiedzUsuńCo za niusy!Brunek na siedzaco prezentuje sie cudownie.A ja juz przebieram nogami i odliczam dni do mojego z wami spotkania:-)
Wesolego Alleluja!
Calusy ode mnie i Ozcana.