Jestesmy. Juz minal tydzien od kiedy wrocilismy od dziadka i babci POLSKA. (a' propos -Kiedys moj stryjeczny, cioteczny cztero letni nazwal mnie ciocia Weronika Polska. Bardzo trafne w odniesieniu do naszej sytuacji).
Jak w tytule, nasze zycie wrocilo do swojego normalnego biegu. Gdzie wszystko jest na czas i na wszystko jest odpowiednia chwila;) Bruno chodzi do zlobka dwa razy w tygodniu, kiedy ja smigam do WdW (CSW przyp. red.;).
Pierwszy zabek na dole widac juz z odlegosci metra. Do tego wychyla sie juz drugi obok. Przyplacilismy to lekka goraczka i katarem. Dzisiaj Bruno tetnil zyciem i smarkal nam w szyje i ramiona. Z tej okazji postanowilsmy wyjsc na maly spacer i wstapic na aukcje. A tam ludzi jeszcze wiecej niz na srodowym otwarciu tylko atmosfera jakas senna. Na szczescie jeden z moich olejnych dyptykow poszedl pod mlotek:)
Jutro siedzimy z Brunem w domu. Z czego ja mam dzien pracy przy komputerze a syn zajecia gimnastyczno-dydaktyczne. Marc za to idzie juz do pracy, na calego :/
Calusy od Bruna xxx
No witajcie kochani po dlugiej przerwie;-) Bruncio wyglada coraz powazniej i pierwszy egzamin z dojrzalosci zdany(dzien bez mamusi w zlobku)brawo!wercia gratuluje sukcesu na aukcji.przesylam miliony calusow.papa.
OdpowiedzUsuńWitajcie,
OdpowiedzUsuńbabcia i dziadek już tęsknią za Brunkiem (za rodzicami też) gratulujemy drugiego ząbka i czekamy na następne,
Cieszymy się razem z tobą córeczko i gratulujemy powodzenia na aukcji, przesyłamy wam moc uścisków.
Dolaczam sie do gratulacji z tytulu nowych zabkow i aukcyjnych sukcesow. Bruno jak zwykle powala spojrzeniem;-)Pozdrowienia i caluski od nas
OdpowiedzUsuń