niedziela, 5 lutego 2012

Na Marca desce to i nalesniki mozna usmazyc...

...czyli cieszymy sie nagla zima i testujemy na nowo/lub tez nowy/ sprzet sniegowy...
A myslalam ze juz nie bedzie nam dane nosic kombinezonow Michelin i odkrecac kola od deskorolki, a tu masz ci placek...

...Nalesnikowy, a do tego goraca czekolada do picia - znakomicie smakuja po takim mroznym spacerze:)







3 komentarze:

  1. O kurcze....tego jeszcze nie widzialam:) Rewelacyjne sanki!U tez tez zimno, chociaz nie zima do jakiej przywyklismy. Sniegu jak na lekarstwo, mrozy tez niezbyt duze, ale okropny wiatr powoduje, ze 20 minutowy spacer to maksymalny czas jaki da sie przebywac na swiezym powietrzu.
    Caluski dla Was, sliczne zdjecia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulujemy pomysłu, sprawdza się przysłowie "potrzeba matką wynalazku"
    Radość Bruna z takiej przejażdżki murowana.
    Ślicznie razem wyglądacie !!!
    Wasze piękne buzie witają nas codziennie na pulpicie kompa, Całusy i uściski od Dziadków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hu, hu, ha nasza zima zła. Mi juz uprzykszyła życie, właśnie koncze pierwsze w życiu zwolnienie lekarskie.
    A Wy...jak zwykle przeuroczy:-)Sciskam Was ciepło, już wiosenno- letnie!

    OdpowiedzUsuń