piątek, 24 lutego 2012

Nasz Pirat z Niderlandow

Juz sama nie wiem czy karnawal sie skonczyl czy dopiero sie zaczal......w kazdym razie Bruno swietowal wraz ze swoja grupa tego tygodnia w wtorek (!). Bylo confetti, muzyka, malowanie ryjkow i ulubione dzieci poffertjes (male nalesniczki ze stroop i maslem oczywiscie).....choc w sumie skad ja to moge wiedziec, wcale mnie tam nie bylo bo syn mnie nie zaprosil ;)

makijaz zrobiony przez tate...


...noi ta kamizela


Bruno w swojej nowej grupie u peuters...


z swoim dobrym przyjacielem, tygrysem.


Zmeczony po imprezie, nie ma jak relaks przed tv;)


Na koniec wspomnienie zimy. Spacer po rzadko przez nas odwiedzanej dzielnicy Rotterdamu.

2 komentarze:

  1. Bruno-Pirat jest super, ale i tak najbardziej mi sie podoba melanż przed telewizorem;-) Przesyłamn wiosenne buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajowy pirat!!!Pozdrawiamy Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń