Czas spedzony razem mija nam milo ale i tez bardzo pracowicie. Jutro Marc wraca do pracy wiec bedzie jeszcze wiecej do podzialu na nas dwie. Tymczasem Bruno zaczyna funkcjonowac jak maly czlowieczek. Marudzi jak ma mokro i kiedy jest glodny. Spanie calymi dniami juz sie skonczylo bezpowrotnie;)
niedziela, 18 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie moge sie napatrzec na WAS!!!Babcia Jadzia prezentuje sie swietnie!Buziaczki dla Bruno!Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńNa pierwszym zdjeciu Bruno puszcza do mnie oczko;-0 Buziaki Kochani, gratulacje dla Babci, (czy moze zony dziadka?)Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńJak sie wrodził w mamusie to jeszcze pośpi. O ile pamiętam rekordy biłyście 13-17 roku życia.Dacie rade.Pozdrowienia dla mamy.
OdpowiedzUsuńBruno caluje i pozdrawia!!
OdpowiedzUsuń